poniedziałek, 27 stycznia 2014

Walczyć czy nie walczyć? Oto jest pytanie


To jedyny post pod którym komentarze, typowe spamy będą bezwzględnie usuwane, uwierzcie mi bardzo łatwo to poznać, gdy ktoś nie czytał twojego posta. Jeśli nie chce ci się go czytać to nie komentuj i zjedz trochę niżej do innego posta. 



Blogi pełne są motywujących tekstów, które zagrzewają wszystkich do walki. To prawda walka o swoje marzenia jest ważna. Jednak czasem trzeba umieć odróżnić walkę od unikania innych rozwiązań. Jestem wrodzoną kombinatorką i zawsze kombinuje jak koń pod górę. Z prawej strony, z lewej, od góry, od dołu i zawsze najlżejszą linią oporu. Ma to swoje plusy i minusy, jak każde spojrzenie na świat. Co prawda kiedy muszę to walczę. O lepsze oceny, o swoją przyszłość, przekonania, czy choćby figurę. Chodzę do liceum które rządzi się innymi regułami niż gimnazjum, czy tym bardziej podstawówka. Po przejściu przez sporą ilość blogów zdaje mi się że i  od części liceów. Jest bardzo wymagające, żąda od nas nie tylko pracy, ale również i pasji do tego czego się uczymy. Przecież ważnej jest to by kochać to co będziesz robić w przyszłości. Interesować się tym, bo na studiach zginiesz. W szczególności medycznych.

Walczyć trzeba ale czasem walki jest lepiej uniknąć. Do walki, właśnie potrzebna jest pasja do tego co się robi. Potrzebne są również wyniki. Wiadomo uczyłam się na sprawdzian i go zaliczam bez większego problemu. Jednak gdy uczę się nawet więcej niż moi rówieśnicy, mam korki i dalej mi nie wychodzi. Może czas się zastanowić czy to na pewno miejsce dla mnie. To taki przykład, najbardziej życiowy. Koniec końców każdy stanie w końcu przed wyborem przyszłej szkoły i kierunku w jakim będzie się chciał rozwijać najbardziej.
       Dlatego choćby stworzyłam ten blog, by zmotywować się do spróbowania wszystkiego.
Są dziedziny życia w które mogą mi się podobać, choćby fotografia, ale tak naprawdę nigdy nie wyjdę w tej dziedzinie ponad przeciętną, bo to nie jest moja preferencja, choć to lubię. Fajnie jest wyjść i spróbować uchwycić tą ulotną chwile. Prawdziwy fotograf potrafi uchwycić coś więcej niż ładny widoczek. Jednak są dziedziny, które sprawiają że serce bije mi szybciej, a mój przesadnie krytyczny ojciec nie ma nic do powiedzenia. Tą niezwykłą magią jest literatura, gdy piszę z prawdziwą pasją, zaangażowaniem i mam na to odpowiednią ilość czasu. Kto chce to sprawdzić, niech przeczyta jedno z moich opowiadań. Szkoda tylko, że nie zwracam tak specjalnej uwagi na ortografie, to też nie moja nisza i to niszczy cały efekt. 
    Pasja to nie wszystko trzeba jeszcze w to wierzyć. Wierzyć w to że się uda. Zawsze powtarzać sobie "Dam rade !!" Niby głupie zdanie, ale dołowanie się i narzekanie na pewno ci nie pomoże. Lepiej myśleć pozytywnie to daje większe możliwości. Niektórzy mówią, że to oszukiwanie samego siebie. Gówno, za przeproszeniem, prawda.  Twój umysł i twoje ciało potrafią więcej niż możesz sobie wyobrazić to ty przyzwyczaiłeś się do wygodnego życia i obijania się.
Co więcej głupotą jest walczyć za czyjeś marzenia. Za marzenia swoich rodziców choćby. To nie oni na to pracują tylko ty. To twoje życie i to ty w nim decydujesz i to ty ponosisz konsekwencje swoich wyborów. Nie oni.
Moi rodzice nigdy mi nie mówili co mam zrobić, czasem to było denerwujące, że nie chcą mi pomóc, ale teraz jak tak o tym myślę to ich rozumiem. Musze popełniać własne błędy. Jedyne co mi karzą to uczyć się ale to normalne.



Na razie skończę bo już zdążyłam się popłakać.

Opowiadanie które, moge w pełni zaręczyć nie są idealne (Na pewno poprawka Worda i moja niedkoładność poprzekręcały kilka wyrazów)  jednak pisane pod wpływem pasji.

Koszmar
Inspirowany piosenką Metallica- Enter Sandman

Wampir
Pierwsze opowiadanie jakie stworzyłam i dopracowałam do stopnia, że byłam z niego zadowolona.

Po drugiej stronie świata 
Osobiście sądzę, że to opowiadanie nie jest skończone, chodź opublikowałam jego dwie części. Kiedy będę miała czas to na pewno je dokończę.

Diabeł
Opowiadanie inspirowane snem. Powstało bardzo szybko. Jak próbowałam je kontynuować wychodziło fatalnie, więc już nie spróbuje.



Dziękuje wszystkim tym, którzy dotrwali do końca. 

To jedyny post pod którym komentarze, typowe spamy będą bezwzględnie usuwane, uwierzcie mi bardzo łatwo to poznać, gdy ktoś nie czytał twojego posta. Jeśli nie chce ci się go czytać to nie komentuj i zjedz trochę niżej do innego posta. 



 Z sercem na ramieniu
Klaudia, czyli LoliBeatrce

28 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dotrwałam do końca :) Walcz i nigdy się nie poddawaj bo z każdej walki możesz wyjść zwycięsko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, że nie z każdej. Dlatego czasem warto się zastanowić czego pragniesz, zanim porwiesz się z motyką na słońce.

      Usuń
  3. ja swojego czasu zaczęłam pisać trzy opowiadania. ale czuję że stać mnie na więcej i marzę, że będę kimś jak np. Tolkiem że moje słowo skały będzie ruszać:D walczę więc ze swoim słowem co we mnie siedzi by dojrzało do ukazania się publice:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia :* Pisanie na poziomie Tolkiena to prawdziwe wyzwanie.

      Usuń
  4. Jezu jak to czytałam to coś mi się w serduchu zadziało,jakby to tak silnie dotarło do mojego umysłu,a może to jednak dlatego,że zawsze się poddawałam i dalej się poddaję?Mówisz,że wystarczy powiedzieć "dam radę",ale uwierz to nie jest takie proste,przynajmniej dla mnie i choć staram się i starałam nie umiem,ciągle robię sobie pod górkę choć i tak już jest lepiej,a twój post jeszcze bardziej mnie zmotywował :) Dziękuję :*

    http://fantaseaxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny post.
    Mamy podobnie ... 2 wybory sa zawsze.
    http://marsdziwnnosci.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Na prawde szybko poszła mi to czytanie ponieważ jest to na prawde ciekawe . Ze wszystkim się z tobą zgadzam . I masz talent do pisania bo świetnie Ci to wychodzi wszystko jest tak ciekawie napisane ze az chce się czytac . Za bardzo nie przepadam za takimi opowiadaniami ale twoje mi się bardzo spodobało i na pewno będę tu często zaglądać . Świetny blog , powodzenia w dalszej pracy . Aa i ortografią się nie przejmuj :) to nie jest taki problem . + Dziękuje za komentarz . Obserwuję .
    http://sendi15191.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo w tym racji. Wszędzie jest walka, na każdym poziomie życia, o większe lub mniejsze rzeczy. Ale trzeba znać swoją wartość.
    Pozdrwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie to ujęłaś <3

    zapraszam
    just--believeinyourself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje że przeczytałaś posta -_-

      Usuń
  9. uważam, że nie powinnaś zakladać, że tak jak np. z tą fotografią, skoro lubisz to, to czemu nie chcesz spróbować? być może jest to twoje przeznaczenie. Medycyna... Przeraża mnie to.
    Tak właściwie to trochę mam wrażenie, że jesteś taka poetycką dusza... Fotografia, pisanie... Bardzo dobrze ci to wychodzi tak apropo. Ciekawie. Życze ci w każdym razie powodzenia:)

    obserwuję cie :) nie liczę tu w cale na rewanż, czuję, że zostanę dłużej :) pozdrawiam Cię :)

    www.agnes-show.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mam zaufania do wolnych zawodów.

      Usuń
  10. a pozatym kochana, to na boccznym pasku, masz napisane, że blog powstał w 3013 ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmmm Walka, ja chyba zawsze walczę, chociaż staram się i moze wlaśnie czasem lepiej odpuścić.. A właśnie narzekanie i dołowanie się to do dupy jest zgadzam się !! samym nastawieniem mozemy zbliżyć się do upragnionego celu :) Pieknie napisany post ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "głupotą jest walczyć za czyjeś marzenia" - świetnie, a zarazem prosto powiedziane. Przez tyle czasu nie potrafiłam tego zrozumieć...
    ***
    jeśli masz problemy z ortografią, to ja chętnie pomogę, bo ortografię mam po rodzinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. płaczę. To znaczy mam łzy w oczach , ale nie mogę sobie na to pozwolić , bo komp mi by siadł

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja właśnie szukam sposobu żeby coś wykonać po najniższej linii oporu, a wychodzi, że tylko sobie roboty więcej załatwię. W mojej szkole zachęcają żeby się uczyć, bo mało kto zdaje egzaminy zawodowe z ekonomii, ale jakoś mnie nie przekonują te ich "zachęty". :D

    OdpowiedzUsuń
  15. dziękuję za Twój komentarz na moim blogu:)
    piszesz świetnie, od serca widać że wkładasz w to dużo pracy
    w pełni się z Tobą zgadzam, trzeba czuć do tego to coś by podążać w tym samym kierunku przez długi czas. Ja teraz bardzo żałuję wyboru klasy w gimnazjum. W podstawówce miałam 6, ale to tylko że mieliśmy dobrą panią, teraz nauczyciel się zmienił i wypada mi 4..czyli wniosek z tego że jednak biologia nie jest czymś co kocham, nie jest moją pasją i napewno

    OdpowiedzUsuń
  16. dalszej szkoły nie wybiorę w tym kierunku.
    *coś mi się zacięlo :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowity był ten post. Prawdziwy i szczery. Wiele słów uderzyło mnie w serce. Akurat u mnie sprawy wyglądają inaczej. Rodzice narzucają mi to, co mam robić w przyszłości głównie, kierując się tym, abym później wiodła dostatnie życie, ale nie zważają na to, czy ten kierunek mi się podoba. Moja mama mówi wtedy "nie zawsze w życiu można robić to co się lubi". Te słowa dołują mnie najbardziej, lecz jeszcze bardziej mobilizują do dalszej pracy, abym w przyszłości pokazała wszystkim, że udało mi się. Moi rodzice nie popierają mojej pasji, z którą chcę wiązać przyszłość. Też zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko. Jednak w życiu chcę robić coś co kocham. Po co mi praca, która nie sprawia mi żadnej przyjemności? W każdym razie chcę spróbować w przyszłości swoich sił, a teraz wciąż się rozwijać, nie patrząc na to, co mówią inni. Jeśli się nie uda to trudno. Ważne, że próbowałam. Jednak wątpię, aby z moją determinacją i wrodzoną upierdliwością mi się nie udało :) Może też się okazać, że to na niewiele się zda, jednak będę robiła wszystko, co w mojej mocy, by rozwijać się w kierunku, który kocham, w pasji, której oddaję całe swoje serce i bez której straciłam obecnie najważniejszy kawałek duszy. Pięknie to ujęłaś - "pasja to nie wszystko trzeba jeszcze w to wierzyć. Wierzyć w to, że się uda. Zawsze powtarzać sobie "Dam radę!". Tymi słowami mnie poruszyłaś, bo na każdym kroku, gdy ktoś sam we mnie nie wierzy, ściskam pięści i mówię sobie w myślach "jeszcze zobaczymy. Dam radę. Poradzę sobie z tym wszystkim". Człowiek ma jedno życie, jedną szansę, aby budzić się z uśmiechem każdego dnia. Warto walczyć o swoje marzenia i pasje. Nie wiem już, co więcej napisać. Po prostu ten post był niesamowity. Dziękuję Ci za to, że tak wiele mi uświadomiłaś. Będę walczyć do końca.

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Nie zawsze, czasem trzeba wiedzieć gdzie jest granica. By nasza walka nie doprowadziła nas na dno.

      Usuń
  19. Dotrwałam :D
    oh widzisz? teraz można zauważyć, że ludzie komentują posty ; dla fejmu bloga. ja ajajaj . Post świetny

    OdpowiedzUsuń
  20. cieszę się, że masz w sobie tyle siły do walki, do pozostania sobą i dążenia za marzeniami! <3

    przepraszam, że moja notka przywołała u cb przykre wspomnienia :'c
    mam nadzieję, że mi wybaczysz!

    OdpowiedzUsuń
  21. Z każdej walki można wyjść zwycięsko, tylko nie należy się poddawać. Świetny wygląd bloga. Pozdrawiam : ) http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń