wtorek, 26 sierpnia 2014

Exodus młodych 5

Witam was wszystkich serdecznie, otóż to jest pierwszy powód przez który nie było ani postów ani odpowiedzi na komentarze. Drugi zaś to taki iż mam jazdy. Trzeci natomiast to fakt że przeprowadziłam małą renowacje bloga. Poprawiałam stare recenzje by trzymały się kupy. Jeszcze nie skończyłam, ale uwierzcie mi poprawianie własnych dziwnych błędów nie jest ani łatwe, ani budujące. Jednak to robić trzeba aby się rozwijać, ale wracając do exodusu.

Zeszły rok: Exodus młodych 4.0

Exodus młodych- zajefajna impreza 

W tym roku exodus odbywała się od 19-22 sierpnia w zwierzyńcu i tak samo jak w zeszłym roku bawiłam się fantastycznie. Oczywiście to co warto powiedzieć i podkreślić to fantastyczna atmosfera tego spotkania. Fantastyczni, mili i otwarci ludzi, wszyscy uśmiechnięci chętni do zawierania nowych przyjaźni i co niezwykłe wyjątkowo życzliwi. Nie masz karimaty ? Choć do nas wszyscy się zmieścimy ;)
Czas organizują nam praktycznie na maksa. Czy to tańce, które prowadził ksiądz, zawsze wymyślił coś pozytywnego i cudownie porywającego do zabawy. Koncerty zespołów reprezentujących róże gatunki muzyczne na przykład w tym roku był rege, rock i rap. Co prawda jest to muzyka chrześcijańska, ale zapomnijcie o muzyce w stylu "śpiewy kościelne". Tu znajdziesz i dobrą technikę i odpowiednią melodie i rytm. Do tańca i do różańca dosłownie. Czas zajmują nam też arcyciekawe konferencje podczas, których poznajemy na przykładzie ludzi którzy zaznali łaski Bożej jak nasz stwórca nas kocha i że nam pomoże obojętnie co w życiu zrobiliśmy. Zawsze nam wybaczy.
Co więcej zbliżenie się do Boga na tym spotkaniu jest rzeczą niezwykłą. To prawdziwe duchowe przeżycie, którym nie można niczym zastąpić. No chyba że wizytą na innym tego typu spotkaniu. Tak wiem co mówi się o kościele, jednak na pewnej płaszczyźnie to nie przeszkadza. Pierwszy raz poczułam się naprawdę wolna i szczęśliwa. Nie daje mi tego presja picia, palenia i ćpania, a tym bardziej nie dał mi tego mój ex-chłopak. To jest czyste uczucie pozbawione bólu i burz emocjonalnych. Niczym czysta woda płynąca w swoim korycie, obmywająca cię ze zmartwień i dająca nadzieje. Nigdy nie będzie łatwo i nie zawsze wszystko będzie dobrze i nikt nam tego nie obiecuje, ale nasze życie tu na ziemi to mały fragment wieczności. Czym jest nasze 70 lat życia w obliczu całej wieczności. Na ziemi możemy zaznać szczęście, czyste szczęście odnajdziemy jedynie w prawdzie o samym sobie i w Bogu.


Oczywiście najbardziej niezwykłe było ostatnie nabożeństwo, gdy wszyscy byliśmy zebrani wokół najświętszego sakramentu, a księża modli się w naszej intencji. Wiecie modlitwa wstawiennicza, ksiądz kładzie ci rękę na głowie bądź na plecach (z tego co zaobserwowałam) i modli się za nas w intencji o którą go po prosimy. Wciągu tego niezwykłego wydarzenia działy się niezwykłe rzeczy, ludzie płakali bez opanowania, albo wręcz przeciwnie śmieli się bez kontroli i był to taki śmiech, że wszyscy w około się uśmiechali. Jednak najciekawiej wyglądały chwile gdy osoby podczas takiej modlitwy po prostu padali na ziemie, gdy ksiądz kończył modlitwie dana osoba po prostu wstawały. To się nazywa zaśnięcie w duchu świętym. Nie czepiajmy się nazewnictwa, czasem po prostu nie warto łapać za słowa. Co więcej  Ja nie doświadczyłam w tym roku żadnej z tych darów, jednak o wiele bardziej nie zwykłe było obserwowanie tego wszystkiego. Ci co pamiętają w zeszłym roku spłakałam się jak bóbr. W sumie jestem wdzięczna, że nie musiałam tego znów doświadczać, nie lubię okazywać swoich słabości.

Zapraszam wszystkich serdecznie na następny rok :* Świetna zabawa :*

Lolli

6 komentarzy:

  1. ja też nie lubię okazywać swoich słabości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jestem wierząca, chodzę do kościoła a to dziwne wśród moich większości znajomych, co to za religię mają mamonę.. smutne acz prawidziwe

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpisy fajne, ale proszę pilnuj się interpunkcji. Kropki, duże litery. Razi mnie najbardziej Duch Święty napisany z małych liter.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe to co piszesz o modlitwie wstawienniczej. Nigdy o tym nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam od znajomej o tym nagłym "padaniu". Brzmi niewiarygodnie, ale kto wie. O samym wydarzeniu - pierwsze słyszę (czytam ;)).

    OdpowiedzUsuń