wtorek, 26 sierpnia 2014

Rita z Cascia i trochę o sobie.

Mae govannen.

Cóż, ze względu na prośbę Lolli, postanowiłam co nieco się przedstawić, choć uważam za zbyteczne opisywanie swych upodobań i tego kim jestem. Powiem tylko tyle iż każdy post jaki opublikuję będzie odzwierciedlać mą duszę, osobę i to kim jestem...

Dziś chciałabym podzielić się pewną piękną historią którą ostatnio znalazłam. Zależy kto co lubi, oczywiście iż tak ale jeśli kogoś zainteresuje, i zechce ją poznać dokładnie jest to historia o Świętej Ricie.
Rozmawiałam dziś z moją babcią, i jestem zaskoczona, ponieważ babcia o niej wie także :)
Powracając, jest to druga święta jaką udało mi się poznać i zrozumieć...
Bardzo kocham życie duchowe... dlatego uwielbiam spędzać swój czas na poznawaniu ich dusz.. nawet przez filmy, pamiętniki, książki i zapisy.
Jesteśmy tak jakby w renesansie, a ów historia jest ze średniowiecza... Umieszczam link do fragmentu z filmu, sam film jest dość długi, trwa 3 godziny i przyznam się sama, że na początku nie potrafiłam cierpliwie go obejrzeć, dopiero za 3 razem obejrzałam go w całości.. Ach ta cierpliwość.
Sama wiem jak to jest, czasem... czasem wiele ludzi wstawia różne pieśni, linki a nawet wpisy.. i czasem powierzchownie rzuca się na nie okiem...
Czasem czyniąc tak jestem na siebie zła...  nie chcę nikogo nudzić, pragnęłabym oddawać całą swą duszę w to co robię. :)
Życzę wszystkim by potrafili odnaleźć się w swych zajęciach i odnaleźli w nich sens, by po prostu cieszyć się życiem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz